Szukaj

Wpisy z tagiem
home

Jak to działa?

Zastanów się przez chwilę, gdzie najbardziej chciałbyś pobiegać? Może marzysz o „dyszce” w Central Parku? Od dawna chciałeś zwiedzić Nowy Jork, kupiłeś bilety, zaplanowałeś podróż, ale nie ma czegoś takiego jak zawody na 10km w Central Parku, przynajmniej nie w tym czasie, kiedy Ty się tam wybierasz. Czy to oznacza, że nie możesz wystartować i zrobić swojej życiówki? Bez przesady! Wyznacz swoją trasę i biegnij! Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś namówił kilku znajomych do tego, by przyłączyli się do Twojej Fajnej Życiówki. Możecie sobie nawet przygotować numery startowe, o na przykład takie:

numery startowe

Lecisz na Cypr, chcesz pohasać w górach ale widzisz, że akurat w tym terminie organizowane są wyłącznie biegi miejskie? Bierzesz mapę, wybierasz fajny szlak i organizujesz swój wymarzony bieg w terenie.

W taki sposób zorganizowaliśmy pierwszy bieg z cyklu Fajna Życiówka na Grenlandii. Ze względu na ciążę nie mogłam wziąć udziału w Polar Circle Marathon, który sobie wymarzyłam, ale za to mogłam tam polecieć i zorganizować bieg na krótszym dystansie!

O tym, jak się biegało na Grenlandii przeczytasz tutaj: http://pannaannabiega.pl/lifestyle/jak-sie-biegalo-na-grenlandii-pierwsza-fajna-zyciowka-za-nami/

Patronem medialnym akcji Fajna Życiówka jest magazyn National Geographic Traveler. Cały projekt łączymy z akcją charytatywną, bo skoro możemy przy okazji komuś pomóc to czemu nie? Wtedy każda Życiówka będzie jeszcze Fajniejsza!

O projekcie

Słyszysz „życiówka”, jaki obraz pojawia się w Twojej głowie? Regularne treningi, zaangażowanie, ciężka praca, która doprowadzi Cię do celu: chcesz osiągnąć swój najlepszy czas na danym dystansie. Ale życiówka to coś więcej, to np. bieg Twojego życia, bo z jakiegoś powodu dla Ciebie najważniejszy. A może robisz coś pierwszy i ostatni raz? Chcemy pokazać, że to nie tylko najlepszy czas, jaki uda się osiągnąć biegaczowi na danym dystansie. Życiówką może być bieg, o jakim po prostu marzysz przez całe życie, ale z jakiegoś powodu nie mogłeś wziąć w nim udziału np. najzwyczajniej w świecie nie masz środków na jego realizację (niektóre biegi są bardzo drogie), nie udało Ci się zapisać, nie ma odpowiedniego dla Ciebie dystansu, albo jesteś w ciąży i nie możesz porwać się na wymagające zawody. W naszym przypadku to właśnie o ciążę chodziło, gdy wymyśliliśmy ów projekt. Czy fakt, że Twoją pasją jest bieganie i podróże ma sprawić, że powiększenie rodziny trzeba ciągle odkładać? Nie, trzeba po prostu zmienić plany wyjazdowe i biegowe, ale to nie znaczy, że stajesz przed wyborem: pasja albo rodzina. Nic takiego! Odrobina kreatywności, elastyczności i wszystko da się zrobić.

Żeby zrobić Fajną Życiówkę nie trzeba startować w zorganizowanych zawodach. Chcemy pokazać, że biec można wszędzie, a przy okazji zwiedzać ciekawe miejsca, poznawać ludzi, nowe smaki, próbować innych sportów, które są dostępne tylko w danym regionie. Biegi, w jakich weźmiemy udział w ramach projektu Fajna Życiówka to nie są zorganizowane zawody, zatem jest to świetna opcja również dla tych, którzy nie chcą startować. Zależy nam na tym, by pokazać inną twarz biegania: wesołą, z pomysłem ale jednocześnie pełną wyzwań. Zachęcić ludzi do tego, by realizowali swoje marzenia: samemu planowali trasę biegu w miejscu, gdzie zawsze chcieli się znaleźć.

W 2015 roku pokazaliśmy, że ciąża nie przekreśla planów podróżniczych czy biegowych i z małą Nelką na pokładzie polecieliśmy na Grenlandię, gdzie zrealizowaliśmy pierwszą Fajną Życiówkę.

gora i ocean

Kolejną pozwoliliśmy wybrać czytelnikom bloga i padło na warszawskie iluminacje:

Piotr Dymus biegannie w grupie2

 

O nas

Ania, w środowisku biegowym znana jako Panna Anna, blogerka (pannaannabiega.pl), dziennikarka (Be Active, Polska Biega), biegaczka, promotorka zdrowego trybu życia. Dwa lata temu rzuciła pracę na etacie i założyła własną firmę, żeby móc połączyć swoje trzy największe pasje: pisanie, podróżowanie i oczywiście bieganie.

SESJA_261

Konrad, znany jako Rudzik, biegacz górski, który najbardziej upodobał sobie zawody na długich dystansach w wymagającym terenie. Na co dzień projektuje jachty i zarządza całkiem pokaźnym teamem w jednej z najlepszych stoczni w Holandii. W tym roku postanowił zrobić sobie przerwę, by podróżować, biegać i zaangażować się w nowe projekty.

SESJA_339

Żabcik, w środowisku biegowym znany jako Nelson. Nela urodziła się 18 kwietnia 2016 roku w Rotterdamie, a na swoim koncie ma już dziesiątki przejechanych i „przelecianych” kilometrów. Od kołyski skazana na tułaczkę, właśnie wyrusza w kolejną podróż. Cóż, w takim domu się urodziła.

jedzenie